W sieci raźniej
Po 10 latach samodzielnego prowadzenia biura podróży Joanna Klemiato dołączyła do sieci Travelplanet. Dlaczego?
Joanna Klemiato nie planowała otworzyć własnej firmy. Jak sama mówi – nastąpiło to trochę przypadkiem.
– Skończyłam studia ekonomiczne, ale z ukierunkowaniem na branżę turystyczną. Zawsze lubiliśmy też z mężem podróżować – opowiada obecna franczyzobiorczyni Travelplanet. – Ale do własnego biura podróży było jeszcze od tego daleko. Pomysł na taki biznes podsunął mi mąż, po narodzinach naszego drugiego dziecka. A że mieliśmy też własny, niewykorzystany budynek niedaleko domu, to postanowiliśmy zaryzykować.
Joanna Klemiato postawiła więc w biznesie na to, co było jej bliskie i co sama lubi. Przez 10 lat prowadziła samodzielne biuro podróży. Aż wreszcie postanowiła, że pora przejść pod skrzydła dużego gracza i zaczęła szukać franczyzodawcy. Skąd taka decyzja?
– Głównym powodem była konkurencja – nie ukrywa nasza rozmówczyni. – W Tczewie, gdzie prowadzę działalność, jest w sumie sześć biur podróży. Nie chodzi jednak nawet o ich liczbę Niestety, zdarzało się, że konkurencja była nie do końca uczciwa wobec mnie. Próbowano psuć mi opinię, podważać moją wiarygodność u touroperatorów. Dlatego doszliśmy z mężem do wniosku, że pora poszukać wsparcia silnego partnera.
Zapoznali się z ofertami wszystkich franczyzodawców z branży turystycznej. Największe zaufanie wzbudził w nich Travelplanet.
– Dokładnie przestudiowaliśmy wszystkie koncepty franczyzowe, łącznie oczywiście z największymi sieciami. Naszym zdaniem Travelplanet zapewnia swoim agentom największe wsparcie i ochronę – podkreśla Joanna Klemiato. – A to dla mnie najważniejsze kryterium. Mam za sobą wiele nieprzespanych nocy, z powodu kłopotów z klientami, którzy np. nie chcieli dopłacić do złożonej wcześniej rezerwacji. Teraz nie muszę się już martwić takimi sprawami. Zajmuje się tym za mnie dział windykacji w Travelplanet. Prowizję od sprzedaży dostaję co miesiąc, co pozwala mi swobodniej planować wydatki, daje większe poczucie bezpieczeństwa. A to tylko niektóre z przykładów korzyści, płynących z tej współpracy.
Nie bez znaczenia był też fakt, że franczyzodawca wspomaga finansowo nowych partnerów, dołączających do sieci.
– Pieniądze są przyznawane w formie pożyczki, ale wystarczy wypracować określony limit sprzedaży, by została ona anulowana – wyjaśnia franczyzobiorczyni Travelplanet.
Czy po 10 lat całkowitej samodzielności w biznesie nie obawiała się, że teraz tę samodzielność straci? Franczyza wymaga przecież dostosowania się do standardów i modelu współpracy, wyznaczanych przez dawcę licencji.
– Zupełnie się tego nie obawiałam – mówi zdecydowanie Joanna Klemiato. – Na wszystkie swoje pytania dostałam jasne odpowiedzi, wiedziałam, na czym będzie polegać współpraca i to mi od początku odpowiadało. I dziś, po dwóch latach, mogę stwierdzić, że mój biznes tylko na tym zyskał. Mam więcej klientów, większą ofertę touroperatorów. Samo biuro też się zmieniło na korzyść, po dostosowaniu do standardów sieci, ma chociażby podjazd dla wózków.
Branża ma się dobrze
Obecnie Travelplanet ma 10 salonów własnych oraz 108 franczyzowych. W zależności od modelu współpracy (może to być współpraca partnerska lub pełna franczyza) całkowita inwestycja w placówkę waha się od 10 do 20 tys. zł. Opłata licencyjna za przyłączenie do sieci wynosi 2,5 tys. zł. Przed uruchomieniem nowego salonu, jego pracownicy oraz właściciel przechodzą intensywne szkolenie w siedzibie Travelplanet.pl we Wrocławiu, trwające 10 dni. Program obejmuje szkolenia produktowe, systemowe, sprzedażowe, z księgowości, marketingu oraz symulacje z zakresu obsługi klienta.
– Zwrot z inwestycji zależy od miejsca oraz osoby, która salon prowadzi. Mamy franczyzobiorców, którzy osiągnęli to w 12 miesięcy, ale mamy też takich, którzy potrzebowali około 2,5 roku – wyjaśnia Bartłomiej Szymczak-Pomianowski, menedżer ds. rozwoju sieci franczyzowej Travelplanet.
Franczyzobiorcy zarabiają na prowizji od podpisanych umów, wypłacanej co miesiąc.
– Sprzedaż ofert turystycznych w tym roku jest zdecydowanie wyższa, niż w ubiegłym. Ubiegłoroczny wzrost wyniósł ponad 50 proc. a tegoroczne rezerwacje wzrosły aż o 65 proc. – podkreśla Bartłomiej Szymczak-Pomianowski. – Sprzedaż koncentruje się oczywiście w okresie letnim. Natomiast z roku na rok odnotowujemy coraz większą chęć klientów do wczesnych rezerwacji, dzięki czemu zmniejsza się sezonowość w naszej branży.
Wyróżnione franczyzy
Santander
Placówki bankowe
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Costa Coffee
Kawiarnie
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Żabka
Sklepy typu convenience
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Inne koncepty z branży Podróże i wypoczynek
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Mała gastronomia z zapiekankami
Koncept ZapieCKanki przygotowuje się do otwarcia kolejnego lokalu. Marka celuje w duże miasta.
Przejście na ryczałt przez wpis w tytule przelewu
Orzecznictwo sądów administracyjnych wskazuje, że symbol PPE w tytule przelewu to skuteczne oświadczenie o wyborze ryczałtu. Wyroki otwierają przed...
Biznes na przycisk
Bez kolejek, bez godzin otwarcia i bez personelu. Automaty vendingowe coraz częściej przejmują rolę małych sklepów i odpowiadają na to, czego klien...
Subskrybuj magazyn pomysłów na biznes
Rozważasz otwarcie firmy? Jeśli tak, zasubskrybuj magazyn "Własny Biznes FRANCHISING" i sprawdź, jaki biznes się opłaca! Tego nie przeczytasz w int...
